(2) Preambuła – jakie ma znaczenie dla części normatywnej konstytucji? Czy jest potrzebna?

W poprzednim tekście dużo miejsca zabrały komentarze związane z preambułą a w zasadzie z ustaleniem źródła prawa jakie ma być zapisane w konstytucji.

Nie mam wykształcenia prawniczego więc moje opinie będą mało profesjonalne. Może któryś z blogerów ma takowe to proszę się ujawnić  🙂  . Może dołączy do nas osoba która na konstytucji zjadła zęby?

Pomimo tego proponuję  zastanowić się nad tytułowym pytaniem, a szczegółowo nad:

  1. Czy z treści preambuły można wyprowadzić konkretne normy prawne?
  2. Czy rolą preambuły jest tylko dostarczenie wskazówek interpretacyjnych części normatywnej konstytucji (określenie ducha konstytucji)?
  3. Czy preambuła ma zakreślać ramy i normy które są zapisane w artykułach?

W menu DOKUMENTY są przykładowe preambuły – obecna, węgierska i IIRP.

 

 

48 odpowiedzi do “(2) Preambuła – jakie ma znaczenie dla części normatywnej konstytucji? Czy jest potrzebna?”

  1. 1.- nie ma określać kto , dlaczego , komu
    2.-dostarczenie wskazówek , nie interpretacji!!! do części normatywnej
    3.-ramy -nie ducha norm tak

    moje myślenie

  2. @nagor
    Komentarz jest trochę niejasny.

    Co miałeś na myśli pisząc że:
    nie ma określać kto, dlaczego, komu?

  3. Jak dla mnie – obywatelki nieprawnika – w preambule powinny być przekazane założenia aksjologiczne, na których oparte są zasady zawarte w konstytucji.

    Studiowałam wczoraj projekt Michalkiewicza i bardzo mi odpowiadają jego założenia, lapidarność i jasność. Ale mam taką refleksję, ze uczciwa konstytucja jest dla uczciwego państwa. Według par. 45 p. 4 projektu Michalkiewicza prezydent nie mógłby ułaskawić Mariusza Kamińskiego, a jego ukaranie za ściganie przestępstw woła o pomstę do nieba. Czyli – żadna konstytucja nie pomoże, jeśli nie ma uczciwych sądów…

  4. @piko
    przecinek jednak sprawia różnicę : w być
    1.-nie, ma określać kto , dlaczego , komu

  5. @trzmielka @all

    Zastanawiałem się czy w ogóle konstytucja jest potrzebna. Anglicy sobie radzą bez takiego „papiera”. Co prawda mają zapisane w prawie jak instytucje działają no i monarchia angielska ma procedury (tak mi się wydaje).

    W naszych warunkach dobrze jest spisać co i jak ma funkcjonować i jakie są relacje pomiędzy organami państwa i obywatelami.

    Więc preambuła przyda się. Wydaje mi się, że obecna po paru poprawkach mogła by być.

    Jest potrzeba odwołania się do zasad i prawd uniwersalnych a są obywatele dla których Bóg nie istnieje więc dla nich wywodzenie prawa od Boga jest bezprzedmiotowe. Stad uważam, że powinno się wymienić jako fundament również prawa wynikające z natury człowieka.

    Teraz nasunęło mi się jeszcze takie pytanie:
    – czy „prawo” (lewo) unijne nie blokuje w jakiś sposób treści nowej konstytucji?
    Czy mamy swobodę w stanowieniu prawa narodowego/wewnętrznego?

  6. Moja opinia:
    **Sprawa nowej Konstytucji jest wg mnie sprawą fundamentalną.**

    – **Preambuła jest konieczna i to ona stanowi o wartości całej Konstytucji.**
    – Preambuła musi być jasna, precyzyjna i nie może dawać możliwości swobodnej jej interpretacji.
    – Wszystko to, co znajdzie się w dalszej części Konstytucji musi być jedynie uszczegółowieniem Preambuły i również nie może dawać pola do dowolnej interpretacji jej zapisów.

    Preambuła do Konstytucji powinna określać precyzyjnie, jednoznacznie:
    1) wzorce wg których ma funkcjonować Państwo (wartości chrześcijańskie),
    2) kogo dotyczy (Naród),
    3) komu ma służyć (Naród),
    4) cele i aspiracje Państwa–Narodu,
    5) kto ma je realizować i w jaki sposób (władza, ustrój),
    6) odpowiedzialność prawna sprawujących władzę w przypadku działań, zaniechań godzących w interes Państwa–Narodu (wymaga uszczegółowienia i doprecyzowania),
    7) odniesienie do dorobku przeszłych pokoleń,
    8) jednoznaczną nadrzędność praw obowiązujących w Państwie nad prawem jakichkolwiek unii, związków, sojuszy,
    9) urzędowym językiem jest język polski,
    10) obowiązek i odpowiedzialność Państwa (władza i odpowiednie instytucje) za promowanie kultury polskiej i prawdy historycznej o Narodzie polskim,
    11) obowiązek obrony dobrego imienia Narodu polskiego (władza, odpowiednie instytucje),
    12) ochrona wolności słowa, osobistej, majątkowej,
    13) prawo do obrony (powszechny – uszczegółowiony w zapisach Konstytucji – dostęp do broni palnej),
    14)
    15)
    ….

    **Konstytucja** zaś, zapisy **Preambuły** powinna uszczegółowić i w każdym punkcie **jednoznacznie**, bez możliwości swobodnej interpretacji, dookreślić.

    Przeczytałam wszystkie dotychczasowe komentarze i propozycje zapisów w Preambule oraz propozycje zdefiniowania podstawowych pojęć, jak Naród, Państwo, Władza, Ustrój.
    Jak dotąd żadnej z propozycji nie poparłabym w całości, ale w każdej z nich jakiś fragment jest zgodny także z moimi wyobrażeniami na ten temat.

    Np.
    pojęcie **Naród** (propozycja Piko): „wspólnota ludzi dzieląca w sposób trwały…”
    rodzą się u mnie pytania:
    – co to znaczy „trwały”? – patrz p.2
    chciałam odnieść się do pozostałych wymogów w tym punkcie, ale właściwie, to odnosi się do całości – taka definicja wyklucza z pojęcia Naród, emigrantów.

    cdn.

  7. @izaluka

    zapis odnośnie narodu jest wzięty po części od nohooda.

    Z tym że prawo zapisane w konstytucji i ustawach może dotyczyć tylko osób przebywających na terytorium Polski (obywateli i pozostałych).

    Stosunek państwa do Polonii, jak osób o narodowości polskiej a nie będącymi obywatelami RP, powinien znaleźć się w konstytucji.

  8. @izaluka

    „Wszystko to, co znajdzie się w dalszej części Konstytucji musi być jedynie uszczegółowieniem Preambuły i również nie może dawać pola do dowolnej interpretacji jej zapisów.”

    Mam inne zdanie.
    Można napisać dobrą konstytucję bez preambuły.
    Przeczytaj co proponuje Michalkiewicz. U niego nie ma żadnej preambuły a sprawne działanie państwa jest zapewnione i wolności ludzkie są gwarantowane.

    Państwo można przyrównać do przedsiębiorstwa. Chodzi o to żeby statut takiego przedsiębiorstwa zapewniał jego dobre funkcjonowanie.

    Dobre funkcjonowanie państwa nie polega na tym, żeby dobrze się działo wyłącznie rządzącym. Ma się dziać dobrze obywatelom i to dobre dzianie ma zależeć od nich samych.

    Rządzących musi być jak najmniej i tylko tam gdzie są faktycznie niezbędni czyli:
    – bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne,
    – reprezentowanie na zewnątrz
    – ochrona środowiska, gospodarka zasobami i planowanie przestrzenne,
    – system prawny.
    – zarządzać skarbem uzyskanym z danin dla realizacji powyższych celów

    I to jest wszystko. Reszta jest załatwiana na poziomie lokalnym i przez samych obywateli.

    A gdzie sprawiedliwość społeczna? Nie ma . Jest zwykła sprawiedliwość.

  9. Piko

    Na wszystkie Twoje pytania odpowiadam: tak.
    Pytanie drugie i trzecie, moim zdaniem nie wykluczają się.

    Preambuła to duch konstytucji. Można w niej zawrzeć to co dla nas ważne i czym kierujemy się ustanawiając konstytucję.
    Nie musi być długa.

    Poniżej preambuła do konstytucji amerykańskiej:

    „My, naród Stanów Zjednoczonych, pragnąc udoskonalić Unię, ustanowić sprawiedliwość, zabezpieczyć spokój w kraju, zapewnić wspólną obronę, podnieść ogólny dobrobyt oraz utrzymać dla nas samych i naszego potomstwa dobrodziejstwa wolności, wprowadzamy i ustanawiamy dla Stanów Zjednoczonych Ameryki niniejszą konstytucję.”

  10. @piko 9 maja 2017 o 19:27
    „Z tym że prawo zapisane w konstytucji i ustawach może dotyczyć tylko osób przebywających na terytorium Polski (obywateli i pozostałych).”
    Oczywiście, że tak. Nigdzie nie napisałam inaczej 🙂

    „Stosunek państwa do Polonii, jak osób o narodowości polskiej a nie będącymi obywatelami RP, powinien znaleźć się w konstytucji.”
    Jestem tego samego zdania.

  11. piko:

    Można napisać dobrą konstytucję bez preambuły.
    Przeczytaj co proponuje Michalkiewicz. U niego nie ma żadnej preambuły a sprawne działanie państwa jest zapewnione i wolności ludzkie są gwarantowane

    nie można. bez preambuły konstytucja jest zestawem mniej lub bardziej trafnych regulacji. to znaczy, że dobrą konstytucję moglibyśmy zamówić u francuzów, czy kogokolwiek innego.
    taka konstytucja byłaby formą dobrych korporacyjnych praktyk na dzień dzisiejszy. ale kto mógłby się z nią utożsamiać poza autorami? michalkiewicz jest prawnikiem i mądrym gościem. myślę, że napisanie preambuły wykracza poza możliwości jednego polaka, chyba, że byłby to ktoś, kogo większość uznałaby za wyraziciela podstawowych naszych wartości- jak jan paweł II. nie ma nikogo takiego, dlatego tekst powinien powstawać stopniowo i być dyskutowany najszerzej.

    co do anglików- u nich parlamentaryzm ma inne tradycje. oni formalnie mają monarchię. konstytucja nie jest im potrzebna.

    pozdrawiam

  12. iza:
    nie złość się na brak bolda.
    to jest kwestia ustawienia innego motywu strony.
    najważniejsza jest dyskusja.
    poza tym niewielkie zainteresowanie nie wynika z wagi tematu.
    myślę, że niewiele osób zastanawia się nad wagą konstytucji.
    dowodem jest nasza akceptacja gniota napisanego przez kwacha i jego kumpli.
    jutro wieczorkiem postaram się włączyć do dyskusji
    serdeczności

  13. @piko 9 maja 2017 o 19:48
    „Można napisać dobrą konstytucję bez preambuły.”
    Pewnie, że można. Ja tylko wyraziłam swoje zdanie i zgadzam się tutaj z E.B, która napisała, że „Preambuła to duch konstytucji.”
    Zresztą wszystko to, co tutaj napiszemy to i tak takie rozważania akademickie. Nie my będziemy pisali nową Konstytucję i nasz głos i tak niewiele znaczy, o ile cokolwiek znaczy 🙂

    „Dobre funkcjonowanie państwa nie polega na tym, żeby dobrze się działo wyłącznie rządzącym.”
    O matko, a gdzieś napisałam, że ma się dziać dobrze wyłącznie rządzącym? To, jak się ma im dziać, to z mojego punktu widzenia jest ważne jedynie o tyle, aby mogli swobodnie działać na rzecz dobra wspólnego, czyli dobra Narodu i Państwa i aby nie było wątpliwości konstytucyjnych, co tym dobrem wspólnym jest.

    „Ma się dziać dobrze obywatelom i to dobre dzianie ma zależeć od nich samych.”
    Nigdy w 100% nie będzie zależało od nich samych, ani nawet w 90%. To wg mnie utopia. Wymieniłeś wśród zadań rządzących system prawny. Tak, i tu jest wielkie pole do ograniczenia wpływu obywateli na to, jak będzie im się działo. Choćby system podatkowy, czy emerytalny, służba zdrowia, szkolnictwo, sądownictwo. No i media. No i media.

    „A gdzie sprawiedliwość społeczna? Nie ma . Jest zwykła sprawiedliwość.”
    Zwykła? To znaczy jaka i kto jej będzie pilnował, kto będzie egzekwował? Jaki widzisz wpływ obywateli „na zarządzanie skarbem uzyskanym z danin dla realizacji…” wymienionych przez Ciebie celów?

  14. nohood 9 maja 2017 o 23:58
    Ależ ja się w ogóle rzadko „złoszczę”, a na brak bolda, to już wcale. Napisałam jedynie, że kod z PT tu nie działa mając nadzieję na podpowiedź, jaki kod zastosować tutaj – @piko jedno zdanie w swoim komentarzu napisał boldem 🙂 Można więc i tu, tylko ja nie wiem jak. Ale aż tak bardzo mi nie zależy 🙂

    Serdeczności również

    PS. …niewiele osób zastanawia się nad wagą konstytucji.
    dowodem jest nasza akceptacja gniota napisanego przez kwacha i jego kumpli.” Niekoniecznie. Ja np. nie akceptuję, no i co? Jaki mam wpływ? Minimalny – tylko podczas głosowania, o ile przyjąć, że nie będzie sfałszowane. No i tu mogę sobie pomarzyć 😀 i podyskutować.

  15. Izaluka.

    Prezydent jakby zaprosił do dyskusji nad kształtem nowej konstytucji, więc jeśli mielibyśmy taki projekt, to możemy go przesłać do kancelarii Prezydenta.

    Poza tym, jak to tu przedyskutujemy, to będziemy mieli większą jasność jak odpowiadać na pytania referendalne.

    Napisałam o duchu konstytucji, bo konstytucja jest prawem, a każde prawo ma swoją literę i swojego ducha.

  16. Zaczęłam czytać rozważania St. Michalkiewicza nad Konstytucją. I zatrzymałam się już na początku.
    „Na przykład wydawałoby się, że emeryci koncentrują się raczej na nasłuchiwaniu, jak obgryzają ich własne mikroby, że najbardziej doskwiera im brak pieniędzy na zakup lekarstw, a nawet żywności, a tymczasem – nic z tych rzeczy! Najbardziej interesuje ich konstytucja i wyroki Trybunału Konstytucyjnego, bez których już nie mogą wytrzymać, żeby ich nie przeczytać. Jakże tu nie cieszyć się z takiego triumfu ducha nad materią?”

    Lubię go czytać, często się zgadzam, ale takie fiki miki doprowadzają mnie do „furii”. Myślę sobie wtedy: jak łatwo jest będąc sytym i zdrowym, młodym i bogatym pisać takie dyrdymały. Emeryci, to nie jest jakiś monolit, gatunek człowieka. Są tak samo różnorodni, jak każda inna grupa społeczna. Jedni są zainteresowani „konstytucją i wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, drudzy nie są. Jedni mają co jeść i za co się leczyć, a inni nie mają. Jedni są zdrowymi (w miarę, stosownie do wieku) emerytami, inni ciężko schorowanymi.

    No nic, czytam dalej.

  17. Moje uwagi tak na szybko po przeczytaniu projektu Konstytucji autorstwa St. Michalkiewicza:

    Art. 3
    „Naród sprawuje władzę poprzez przedstawicieli.
    Władzę ustawodawczą w Rzeczypospolitej Polskiej sprawuje Sejm i Senat, władzę wykonawczą — Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, władzę sądowniczą — Sąd Najwyższy i sądy powszechne.”

    Nie ma nic na temat trybu wyłaniania swoich przedstawicieli przez Naród, rzekomo sprawujący władzę.
    Władza sądownicza, jak dotąd, nie jest wybierana przez Naród, więc ma być, jak było.

    Nie ma nic na temat powoływania premiera i ministrów i tego, czy są oni władzą ustawodawczą, czy wykonawczą, czy tak jak jest dotąd, i jedną i drugą jednocześnie.

    Art. 4
    „Rzeczpospolita Polska strzeże suwerenności narodu, niepodległości i całości państwa, chroni przyrodzone człowiekowi prawa i gwarantuje wolności obywatelskie.”

    Rzeczpospolita, czyli kto konkretnie?

    Strzeże? To znaczy, co robi konkretnie? Chroni? To samo, co poprzednio.
    Jak gwarantuje, skoro można je zmienić ustawą?
    Co oznacza suwerenność i niepodległość Państwa? Czy zgoda na wymuszanie na władzy Rzeczypospolitej dostosowywanie jej prawa i ustaw do nakazów urzędników Unii Europejskiej godzi w tę suwerenność i niepodległość, czy też nie godzi?

    Art. 5
    Życie, wolność i własność wszystkich na obszarze Rzeczypospolitej jest przedmiotem szczególnej ochrony prawa.
    Mowa trawa, z której nic nie wynika.

    Reszta zawiła, niejednoznaczna. Do doprecyzowania.

    Art. 6
    „Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody wyrządzonej mu przez organ państwowy lub samorządowy wskutek czynności urzędowej sprzecznej z prawem.”

    To, że ktoś ma prawo, nie oznacza, że to wynagrodzenie szkody otrzyma. A nawet na pewno nie otrzyma, co pokazuje dotychczasowa praktyka.

    Art. 7
    „Odjęcie rodzicom władzy rodzicielskiej lub jej ograniczenie może nastąpić tylko w drodze orzeczenia sądowego, z powodu popełnienia na szkodę małoletniego czynu zabronionego pod groźbą kary.”
    Albo bez przecinka przed „z powodu”, albo wystarczy orzeczenie sądu, które jak wiemy z praktyki, często bywa wydawane np. z powodu biedy lub „muszek owocówek”.

    Art. 9
    „Nikt nie może, wbrew stronom, podważyć umowy, ani zmienić jej treści,…”

    Napisałabym: wbrew którejkolwiek ze stron. Zapis: „wbrew stronom” można interpretować, jako: wszystkich stron jednocześnie lub którejkolwiek ze stron. Jestem za precyzją wykluczającą dowolną interpretację.

    i dalej:
    „wynika z takiego czynu, albo ma go na celu.” Pierwsza część jasna, druga nie jest do precyzyjnego ustalenia.

    Art. 10
    „Za wyjątkiem stanu wojennego lub stanu wyjątkowego siły zbrojne mogą być użyte tylko na polecenie władz cywilnych w wypadkach przewidzianych ustawami, do uśmierzania rozruchów lub przymusowego wykonania przepisów prawa.”

    Bardzo szerokie spektrum możliwości użycia sił zbrojnych przeciw społeczeństwu. Wystarczy odpowiednia ustawa.

    Art. 11
    „Nie może być wprowadzona cenzura ani system koncesyjny na wydawanie i rozpowszechnianie druków, audycji radiowych i telewizyjnych.”

    Myślę, że taki zapis w pełni zadowoli wszystkich zagranicznych nadawców i właścicieli niepolskich mediów w Polsce.

    Na razie tyle odnośnie Rozdziału I.
    Reszta moich osobistych uwag, co do kolejnych rozdziałów, jutro, gdy je przeczytam 🙂

  18. OK, rzuciłam okiem na kolejny rozdział i tam widzę doprecyzowanie punktów z Rozdziału I. Jutro zweryfikuję swoje uwagi.

  19. @piko
    1). #Można napisać dobrą konstytucję bez preambuły.#

    2).#Jest potrzeba odwołania się do zasad i prawd uniwersalnych a są obywatele dla których Bóg nie istnieje więc dla nich wywodzenie prawa od Boga jest bezprzedmiotowe. #

    -Dzięki Ci za podjęcie tego tematu.

    Ad.1.
    Preambuła ważna jest, tak myślę.
    Podczas interpretacji jej szczegółowych zapisów można się do niej odwołać.
    Winna ona zawierać w miarę uszczegółowione pojęcia stanowiące fundament jej konstrukcji. Przypominam sobie jak to podczas konstrukcji obecnej konstytucji trwały długie spory o tę właśnie preambułę.

    Ad.2.
    W referendum można zapytać czy Bóg istnieje.
    🙂
    A to, że istnieje i ma się bardzo dobrze winno się znaleźć w preambule.
    To, że mniejszość uważa inaczej nie oznacza, że większość ma się dopasować do tej mniejszości.
    (Logika podpowiada proces odwrotny).
    Jak wyżej wspomniałem spór ten przeżywaliśmy podczas konstrukcji konstytucji kwaśniewskiego – czas z tym skończyć i z antywartościami jewropejskimi..

    Czy też ma obowiązywać dyrektywa: nie bij go, bo się spocisz?
    _Odwagi.

  20. @piko
    Wracam jeszcze do 8-58.
    #Czy też ma obowiązywać dyrektywa: nie bij go, bo się spocisz?
    _Odwagi.”
    //
    Dodam:
    komoruski ze swą anią dał przykład: nie pasi’ to weź kredyt i na zmywak- to takie błogosławieństwo wielkie jest.
    Czy Węgrzy, albo nasi przodkowie z Konst. Marcowej mają nas wyprzedzać?

  21. Preambuła…
    Mało tego.
    Za spieniewierzenie się wartości zdefiniowanych w Preambule należy zaznaczyć, że należy się stryczek.
    W ten sposób można sie wyzbyć takich osobników/szkodników/turkuć podjadków jak tusk, kopacz, schetyna, newmann i inszych pomniejszych jamników typu scerbaty, brejza etc….etc.
    To co oglądamy dzisiaj przechodzi wszelakie logiczne pojęcia.

  22. Referendum w sprawie Pana Boga?
    Skojarzyłam takie cuś, lewak :

    „Jeżeli, daj Boże, Pana Boga nie ma, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pan Bóg jest, to niech nas ręka boska broni”

  23. Sorki że nie odpowiadałem ale mam utrudniony kontakt z komputerem. Jutro nadrobię braki.

  24. @cisza1
    „Referendum w sprawie Pana Boga?”
    No nie tak dosłownie. 🙂
    Ale pytanie, czy w preambule można się do Niego odwołać sensownym jest.

  25. @tadeusz
    Za spieniewierzenie się wartości zdefiniowanych w Preambule należy zaznaczyć, że należy się stryczek.(…)

    Na początku stawiałem pytanie:
    Czy z treści preambuły można wyprowadzić konkretne normy prawne?

    Według mnie (i nie tylko) nie można. Pozbawienie kogoś życia jest sprawą poważną i powinno podlegać pod konkretny paragraf.

  26. @tadeusz_k

    Preambuła powinna wyrażać wartości z jakich wyrosło i na jakich wspiera się państwo. Są to wartości chrześcijańskie bo one ukształtowały naszą cywilizację. Były twardym fundamentem który wielokrotnie oparł się agresji obcych cywilizacji. Nawet jak ktoś jest niewierzący to nie może temu zaprzeczyć. To jest fakt.

    Odejście od takich wartości musi spowodować, że pojawia się inne które je zastąpią. Jak widać te inne nie tworzą a burzą.

    Można to zapisać w preambule a można też wprowadzić rozdział pt: Prawa Kardynalne.

    Państwo musi być oddzielone od wszelkich kościołów, natomiast etyka jaką się ma kierować powinna być chrześcijańska.

  27. @izaluka

    Przeczytaj projekt Michalkiewicza dokładnie i cały. Odniosłaś się do zasad kardynalnych i je schłostałaś je gruntownie 🙂 🙂

  28. @piko
    Fakt, „schłostałam” gruntownie 😀
    Przeczytałam już całość i odniosę się później szczegółowo. Teraz powiem tylko tyle, że mam więcej zastrzeżeń, niż pochwał. Na szybko, to co proponuje St. Michalkiewicz odnośnie władzy sądowniczej, jest ugruntowaniem obecnej nadwładzy tej „kasty nadzwyczajnych ludzi”, co budzi mój gorący sprzeciw.
    Propozycję traktuję, jako wyjściową bazę do dyskusji, ale w żadnym razie w obecnym kształcie jej nie popieram.

  29. trzmielka:

    Według par. 45 p. 4 projektu Michalkiewicza prezydent nie mógłby ułaskawić Mariusza Kamińskiego, a jego ukaranie za ściganie przestępstw woła o pomstę do nieba. Czyli – żadna konstytucja nie pomoże, jeśli nie ma uczciwych sądów…”

    uczciwość prawa, czy w ogólności państwa przejawia się w konkretach- konkretnych decyzjach konkretnych urzędników, czy sędziów dotyczących konkretnych ludzi. w tym sensie o uczciwości można mówić jedynie przez proporcje. jak wyliczyć uczciwość? chyba tylko wagą spraw. jeżeli na najwyższym poziome decyzje są fatalne a orzeczenia skandaliczne dla obywateli, jak to mamy od 25 lat wolnego jakoby państwa, to powstaje pytanie czyje to jest państwo? i jakie ?
    i moja odpowiedź- takie jak źródło tego państwa- najbardziej toksyczny ustrój wymyślony przez człowieka- komunizm.
    żyjemy w komunizmie, gdzie polityka jest grą pozorów serwowaną dla obywateli. jeśli ludzie się nie obudzą i nie zrzucą z siebie tego kamola, żadnego państwa nie będzie..

    pozdrawiam

  30. @izaluka:


    – **Preambuła jest konieczna i to ona stanowi o wartości całej Konstytucji.**
    – Preambuła musi być jasna, precyzyjna i nie może dawać możliwości swobodnej jej interpretacji.
    – Wszystko to, co znajdzie się w dalszej części Konstytucji musi być jedynie uszczegółowieniem Preambuły i również nie może dawać pola do dowolnej interpretacji jej zapisów.

    –dokładnie tak!

    dodam:
    „na początku było słowo…”
    wystarczy się zastanowić w jakich słowach wyrażamy przywiązanie do prawa, skąd pochodzą te słowa i co możemy z nich wywieść…
    preambuła jest swojego rodzaju credo ludzi, którzy ją ogłaszają- wyrażeniem wartości, które chcą poświadczać.

    zgadzam się również z tym, że konstytucja powinna być uszczegółowieniem tej pierwszej deklaracji i w żadnym punkcie nie może zawierać wewnętrznych sprzeczności.

  31. @piko, @izaluka


    „Z tym że prawo zapisane w konstytucji i ustawach może dotyczyć tylko osób przebywających na terytorium Polski (obywateli i pozostałych).”
    Oczywiście, że tak. Nigdzie nie napisałam inaczej 🙂

    „Stosunek państwa do Polonii, jak osób o narodowości polskiej a nie będącymi obywatelami RP, powinien znaleźć się w konstytucji.”
    Jestem tego samego zdania.

    i ja podzielam wasze zdanie

  32. @izaluka:

    PS. …niewiele osób zastanawia się nad wagą konstytucji.
    dowodem jest nasza akceptacja gniota napisanego przez kwacha i jego kumpli.” Niekoniecznie. Ja np. nie akceptuję, no i co? Jaki mam wpływ? Minimalny – tylko podczas głosowania, o ile przyjąć, że nie będzie sfałszowane. No i tu mogę sobie pomarzyć 😀 i podyskutować.

    z marzeń i dyskusji biorą się działania. 🙂

  33. tekst preambuły zostawmy poetom.

    mnie zastanawia jakie wartości są warte tego aby trwać jako narod i poświęcać życie, gdy trzeba.
    światowy trynd taki, że kasa jest taką wartością,
    profesjonalizacja armii dla panów, którzy w swej desperacji zaryzykują życie w misjach innego państwa.
    albo wartość władzy ustalania przepisów na życzenie tzw. organizacji międzynarodowych.
    to wszystko trzeba odrzucić.
    a pojawia się kontekst czasów w jakich żyjemy i układu gospodarczo – politycznego świata.
    na ile ten układ osłabia a na ile wzmacnia naszą suwerenność?
    istnieje ryzyko, że ludzie stojący za konstrukcją tego układu będą chcieli narzucić własne decyzje jako źródło prawa.
    zatem wobec kogo zapisać przyjaźń- wobec narodów, czy organizacji politycznych finansowanych przez bogatych samozwańców?

  34. Preambuła jest integralną częścią konstytucji i oczywiście musi być z nią spójna.

    Preambuła, jeżeli już ma być, to powinna stanowić na jakim dziedzictwie budujemy państwo, jakie wartości uznajemy za kardynalne i niezmienne, i co nas łączy w Naród.

    Można zamiast preambuły zapisać to suchym językiem prawniczym na przykład w rozdziale Prawa Kardynalne.

    Aby powstała konstytucja trzeba zrobić jeden ważny krok – zdecydować jaki będzie system sprawowania władzy, czy prezydencki, czy parlamentarno gabinetowy. Bo że ustrój będzie republikański to raczej wiadomo. I tu będzie pewnie ból.

    Jak ma być republika to z systemem prezydenckim bo to co jest teraz to porażka.

  35. @piko:
    osobiście jestem za ustrojem referendalnym w stylu szwajcarskim.
    przy zamkniętym systemie ścisłego rachowania, który nie miałby w żadnym punkcie dostępu do internetu nie musiałoby to drogo kosztować
    prezydent powinien mieć kompetencje reprezentacyjne, legislacyjne i do podejmowania decyzji dotyczących obronności po przedyskutowaniu ich z radą wojskowych i radą reprezentującą przemysł strategiczny.
    rząd wykonywałby implementację prawa. sądy orzekałyby z udziałem ławników.
    ustalenie relacji i kompetencji urzędów brałoby się z ustalenia jakie wartości chcemy podtrzymywać.

    zatem dyskusja o wartościach w jakimś stopniu pozwoli zorientować się co do ustroju.
    system republikański jest realizowany najpełniej w idei referendum

  36. @piko:
    czytam… dosyć ciekawe rozświetlenie.
    i znalazłem drugi powód, dla którego system szwajcarski tak bardzo przypomina mi pierwszą rp- pospolite ruszenie
    „Szwajcaria nie ma armii. Każdy mężczyzna jest zobowiązany do odby

    cia służby wojskowej, a później w każdym momencie może zostać
    ponownie powołany, przy czym każdy obywatel-żołnierz ma obo

    wiązek przechowywania karabinu w domu. Nasycenie bronią,
    znajdującą się w rękach prywatnych, jest w Szwajcarii największe
    na świecie. Jednocześnie – co niektórym wydaje się paradoksalne,
    a innym całkiem logiczne – jest to jeden z najbezpieczniejszych
    krajów na świecie.
    Przetrwanie Szwajcarii zależy od jej zbrojnej neutralności, ponie

    waż kraj ten jest otoczony potężnymi państwami. Tak jak pisałem
    16
    Czy wiesz, dlaczego nie wiesz, kto jest prezydentem Szwajcarii?
    w moich książkach, fakt, iż każdy obywatel jest jednocześnie żoł

    nierzem, ogromna wola obrony wyznawanych wartości i położenie
    w samym sercu Alp pozwoliły na uniknięcie inwazji hitlerowców
    podczas II wojny światowej”

    co do prezydenta- dla polskiego kłótliwego żywiołu obecność autorytetu jest potrzebna. prezydent powinien stać na straży konstytucji i transmisji postanowień referendalnych do ustaw.

    no nic czytam dalej

  37. @nohood
    „pojawia się kontekst czasów, w jakich żyjemy i układu gospodarczo – politycznego świata.[…] istnieje ryzyko, że ludzie stojący za konstrukcją tego układu będą chcieli narzucić własne decyzje, jako źródło prawa.”

    Myślę, że to nie jest ryzyko, a pewność, niestety.
    O suwerenności Państwa świadczy jego zdolność do samodzielnego tworzenia prawa w nim obowiązującego i nie uleganie naciskom wspomnianego przez Ciebie układu. Oceniam, że ani Polska, ani chyba żaden kraj na świecie, nie jest bytem suwerennym, przy czym stopień braku suwerenności jest różny. Im kraj słabszy gospodarczo i militarnie, tym stopień jego braku suwerenności jest większy. To taka niby oczywistość, ale przypomnienie jej sobie przy okazji tych naszych, czysto przecież akademickich rozważań, ma znaczenie, bo uświadamia, jak mało, jako Naród mamy do powiedzenia we własnych fundamentalnych przecież sprawach. I może to właśnie ta świadomość powoduje, że nawet tu na PT jest tak nikłe zainteresowanie tematem Konstytucji.

  38. @nohood @piko
    Również jestem za systemem prezydenckim. To dotychczasowe rozmycie kompetencji i odpowiedzialności tylko powoduje i pogłębia chaos.
    Też chętnie zapoznam się z linkiem od Ciebie Piko. Na razie zerknęłam na konstytucje niemiecka i francuską.
    Tak sobie myślę, że nie od rzeczy byłoby, szczególnie w newralgicznych punktach nowej konstytucji, tam gdzie jest to korzystne dla Polski, „skopiować” zapisy z różnych konstytucji. Zamknęłoby to gęby europejskich obrońców „demokracji”.

  39. Nie wiem, jak Panowie, ale ja przeczytałam w całości i uważnie książkę Joanny Lampki. Pozaznaczałam sobie też, co ciekawsze fragmenty. Powiem tak: zazdroszczę Szwajcarom i płakać mi się chce, jak pomyślę, w jakim bagnie tkwimy od dziesiątków lat i jak niewielka jest szansa wydostania się z niego.
    Po jaką cholerę wstępowaliśmy do tej skretyniałej Unii? Mało nam było wiecznej przyjaźni z ZSRR? – pyt. retoryczne.

  40. @izaluka:

    będziemy- zbieram myśli na notkę o wartościach.
    trochę muszę poczytać, aby móc zobaczyć sprawy jaśniej.
    co do unii- zgoda- masoński stragan wykreowana jako łapówka dla urzędników, którzy chcą oddać prawa współobywateli za złudzenia i garść bezwartościowych papierków.
    państwo zaczyna się w sercu a nie w żołądku. tymczasem unia jest tworem hedonistów.

Dodaj komentarz